niedziela, 2 sierpnia 2009

Jurajska przygoda część II

Zamek Ogrodzieniec

Zamek znajduje się w miejscowości Podzamcze około 2 km od Ogrodzieńca. Największy zamek Jury Krakowsko-Częstochowskiej usytuowany jest na najwyższym wzniesieniu Jury - Górze Janowskiego. W XII wieku znajdowało się tu grodzisko nazywane Wilczą Szczęką, zostało ono zdobyte i spalone w 1241 r. przez Tatarów. Na jego miejscu ród Włodków Sulimczyków zwanych Ogrodzienickimi wybudował gotycki zamek z kamienia. Zamek często zmieniał właścicieli i bywał rozbudowywany. W latach 1523 - 1561 był własnością rodu Bonerów. W 1702 r zamek został zdobyty, ograbiony i spalony przez Szwedów.
Obecnie zamek udostępniony jest zwiedzającym i cieszy się największą popularnością wśród zamków Jury. Parkingi w okolicy zamku są płatne, my jednak w związku z dość wczesną porą znaleźliśmy miejsce darmowe naprzeciwko Sanktuarium Matki Boskiej Skałkowej. Do przejścia mieliśmy kawałeczek, ale co to na nasze nogi;)
Informacje dotyczące cen biletów i godzin otwarcia można znaleźć na stronie
www.zamek-ogrodzieniec.pl
My zakupiliśmy pełny pakiet za 11 zł, który upoważnia do zwiedzania zamku, wszystkich wystaw i grodu na górze Birów.
Aby uniknąć tłumu turystów wybraliśmy się na zamek przed 10, łatwiej wtedy robić zdjęcia i poruszać się po zamku. Zamek można zwiedzać na kilku poziomach, można się również wspiąć na jedną z wież i podziwiać okolicę. Pod budynkiem południowym zwanym Kurzą Stopką można zwiedzić wystawę poświęconą ubiorom średniowiecznym. W muzeum zamkowym znajdziemy makiety z rekonstrukcją zamku i znalezione przez archeologów narzędzia i fragmenty kafli z zamku, można sobie też wybić pamiątkową monetę. Ostatnią wystawą jest Sala Tortur, oczywiście każdy domyśla się co można w niej zobaczyć. Osobom ze słabymi nerwami proponuję nie czytać opisów działania poszczególnych machin.




Zamkowy taran



Góra Birów


Jedną z nowych atrakcji Podzamcza jest gród zrekonstruowany na Górze Birów. Po zwiedzeniu zamku warto przejść około 1500 m i wejść do zrekonstruowanego grodu z okresu średniowiecza, który istniał tu do połowy XIII w. Wejście jest nieco męczące, wchodzimy bo drewnianych schodach (nie liczyliśmy ile ich jest). Zwiedzanie odbywa się tylko z przewodnikiem po zebraniu się grupy.
Początki bytności ludzi na Górze Birów sięgają 30 tysięcy lat wstecz. Odkryto tu znaleziska należące do pięciu okresów kulturowych: schyłku neolitu lub początku epoki brązu, kultury łużyckiej, okresu późno rzymskiego, wczesnego średniowiecza i średniowiecza. Ponadto badania archeologiczne udowodniły, że istniał tu gród królewski starszy od Zamku Ogrodzieńskiego, a u jego podnóża cmentarz kurhanowy.

Wejście do grodu i palisada

Warownia, kurna chata (nie do końca;)) i wieżyczka

Warownia

Wojownik w warowni

Skałka, w której znajdował się zbiornik na wodę

Mirów


Pięknego zamku w Mirowie na razie nie można zwiedzić od wewnątrz, trwają tam prace archeologiczne i rekonstrukcyjne. Ale samo obejrzenie z zewnątrz murów, a w dodatku malownicza okolica są tak zachęcające, że tego zamku nie mogło braknąć na mapie naszej Jurajskiej przygody. Do Mirowa trafiliśmy jadąc z Kroczyc drogą nr 792 w kierunku Żarek, w miejscowości Kotowice skręciliśmy w prawo w kierunku miejscowości Niegowa, po przejechaniu kilku km zobaczyliśmy zamek. Przy zamku znajduje się darmowy parking i nie ma żadnego problemu z zaparkowaniem samochodu.

Zamek powstał za panowania Kazimierza Wielkiego i był wtedy tylko niewielką kamienną strażnicą. Najbardziej do rozbudowy zamku przyczynił się Piotr Myszkowski. Zamek oczywiście nie oparł się Szwedom i został zdobyty w 1657 r. W roku 1787 zamek został ostatecznie opuszczony. Obecnie zamek tak jak zamek w Bobolicach jest własnością rodziny Laseckich. Z Mirowa prowadzi ścieżka (ok 1,5 km) do zamku w Bobolicach.



Bobolice

Do Bobolic można albo dotrzeć pieszo ścieżką albo dojechać. W obu przypadkach jest to nieduża odległość. W Bobolicach trochę gorzej wygląda kwestia parkingu, ale jakieś miejsce do zaparkowania powinno się znaleźć gdyż w związku z pracami rekonstrukcyjnymi zamek jest zamknięty od poniedziałku do piątku dla zwiedzających. W weekendy można go odwiedzić.
Zamek został wzniesiony w XIV wieku przez Kazimierza Wielkiego. W 1657 r. zdobyli go Szwedzi.Pod koniec XVIII wieku zamek został opuszczony.
Znak przed zamkiem ostrzega przed duchami jednak nic nam o tym nie wiadomo jak na razie;)




Smoleń


Smoleń znajduje się przy drodze nr 794 z Pilicy do Wolbromia. Gdy dojedziemy do ostrego skrętu w prawo trzeba pojechać prosto w boczną drogę. Dojedziemy do małego parkingu z tablicami informacyjnymi o Parku Krajobrazowym "Smoleń". Po zostawieniu samochodu należy iść ścieżką w górę przez las. Ruiny są bardzo słabo widoczne. Gdy już się do nich dostaniemy niestety okazuje się, że są prawie całkiem zarośnięte chwastami i pokrzywami.
Zamek istniał już w XIV wieku, jednym z jego właścicieli był Seweryn Boner (junior). Szwedzi zdobyli go i zniszczyli w 1655 r. był on już wtedy opuszczony.



Sprawdź na mapie

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz